Łotwa na drodze Polaków. Rywal dobrze znany, ale osłabiony przed walką o MŚ 2027
Reprezentacja Polski mężczyzn rozpoczyna walkę o awans na Mistrzostwa Świata 2027. W 2. rundzie kwalifikacji Biało-Czerwoni zmierzą się w dwumeczu z Łotwą. Pierwsze spotkanie zostanie rozegrane 19 marca w Jełgawie, a rewanż 22 marca w Ostrowie Wielkopolskim. To właśnie drugi mecz rozstrzygnie, kto zachowa szansę na udział w przyszłorocznym mundialu.
Droga Polaków do turnieju finałowego jest dłuższa, niż zakładano. Wszystko przez 21. miejsce zajęte podczas EHF EURO 2026, które sprawiło, że nasza kadra musi rozpocząć eliminacje już od drugiej rundy. Choć pierwotnie to Łotysze mieli rozegrać rewanż u siebie, obie federacje porozumiały się w sprawie zmiany gospodarza, dzięki czemu decydujące starcie odbędzie się w 3mk Arena Ostrów.
Łotwa nie należy do ścisłej europejskiej czołówki, ale potrafi być zespołem niewygodnym. Ostatni raz na wielkim turnieju oglądaliśmy ją podczas EHF EURO 2020, gdzie zajęła 24. miejsce. Od tamtej pory ekipa znad Bałtyku nie zdołała przebić się do najważniejszych imprez. W eliminacjach do EHF EURO 2026 przegrała z Hiszpanią, Serbią i Włochami, choć w domowym meczu z Serbami była o krok od niespodzianki, ulegając tylko 26:27.
Brak sukcesów nie jest jednak dla łotewskiej kadry niczym nowym. W całej historii reprezentacja ta tylko raz awansowała do turnieju głównego mistrzostw Europy, a na debiut w mistrzostwach świata wciąż czeka. Niewielkie doświadczenie na arenie międzynarodowej przekłada się także na bilans spotkań z Polską. Obie drużyny mierzyły się dotąd zaledwie sześć razy. Pięć zwycięstw odnieśli Biało-Czerwoni, a jedyny triumf Łotyszy miał miejsce w 1998 roku.
Co ciekawe, ostatnie starcie obu reprezentacji odbyło się właśnie w Ostrowie Wielkopolskim. W kwietniu 2023 roku, w ramach eliminacji do mistrzostw Europy 2024, Polska rozbiła Łotwę 31:14 i później wywalczyła awans do turnieju finałowego. Teraz historia może zatoczyć koło, bo ponownie to Ostrów będzie miejscem meczu o dużą stawkę.
Łotysze mają już za sobą pierwszą rundę kwalifikacji do MŚ 2027. W listopadzie dwukrotnie pokonali Luksemburg – 28:20 i 34:33. Choć oba mecze rozegrano na terenie rywali, miały odmienny przebieg. Pierwsze spotkanie było wyraźnie pod kontrolą Łotwy, drugie przyniosło znacznie więcej emocji i było wyrównane niemal do końca. Wcześniej nasi najbliżsi przeciwnicy rozpoczęli też kwalifikacje do EURO 2028, eliminując Wielką Brytanię po zwycięstwach 35:27 i 40:25. W tym dwumeczu błysnął prawy rozgrywający Valdis Kalnins, autor siedemnastu bramek, który latem przeniesie się do norweskiego Elverum Håndball.
W kadrze Łotwy nie brakuje zawodników występujących za granicą, ale przed meczami z Polską goście będą poważnie osłabieni. W listopadowym dwumeczu z Luksemburgiem najskuteczniejsi byli Janis Valkovskis i Jevgenijs Rogonovs, a niewiele ustępował im Endijs Kusners. Z tego grona przeciwko Polsce zagra jednak tylko Rogonovs. Valkovskis i Kusners pauzują z powodu kontuzji.
Największą stratą Łotyszy będzie jednak brak Dainisa Krištopānsa. Mierzący ponad 210 centymetrów prawy rozgrywający, mający w dorobku występy między innymi w Paris Saint-Germain i Vardarze Skopje, pozostaje najbardziej rozpoznawalną postacią tej reprezentacji. Obecnie jest zawodnikiem MT Melsungen. Jego siła fizyczna, zasięg i doświadczenie od lat stanowią atut łotewskiego zespołu, dlatego absencja lidera znacząco zmienia układ sił przed dwumeczem z Polską.
Mimo osłabień selekcjoner reprezentacji Polski Jota Gonzalez przestrzega przed lekceważeniem rywala. Jak podkreśla, Łotwa w ostatnim czasie wyraźnie się rozwinęła, zarówno pod względem wyników, jak i jakości gry. Zwraca uwagę na dobrą koordynację w ataku, agresywną obronę opartą na antycypacji oraz rosnącą rolę zawodników zdobywających doświadczenie w silnych europejskich klubach. Zdaniem szkoleniowca kluczem do sukcesu będą precyzja, cierpliwość i pełna koncentracja przez całe oba spotkania.
Stawka rywalizacji jest wysoka. Zwycięzca dwumeczu Polska – Łotwa awansuje do decydującej 3. rundy kwalifikacji, w której zmierzy się z Austrią. Spotkania tej fazy zaplanowano między 13 a 17 maja 2026 roku. Dla Polaków starcie z Łotwą to zatem nie tylko obowiązkowy krok na drodze do mundialu, ale też test dojrzałości i potwierdzenie ambicji powrotu na wielką scenę.